Piątkowy wieczór od stóp do głów: 9 produktów do pełnej stylizacji

  • MAGAZYN
  • Piątkowy wieczór od stóp do głów: 9 produktów do pełnej stylizacji

Piątkowy wieczór od stóp do głów: 9 produktów do pełnej stylizacji

Dla kobiety, która chce mieć w piątkowy wieczór idealnie dopasowaną cerę, perfekcyjny makijaż i zadbane włosy – bez zbędnego pośpiechu na ostatnią chwilę. Pokażemy Ci trzyetapowy plan i dziewięć sprawdzonych produktów.

Piątkowy wieczór od stóp do głów: plan, który zrealizujesz bez pośpiechu

Znacie to: w piątek o wpół do szóstej uświadamiacie sobie, że za półtorej godziny musicie być na drugim końcu miasta – a lustro bezlitośnie przypomina wam, jaki tydzień macie za sobą. Cera jest zmęczona i napięta, makijaż zaczyna się świecić na czole już po godzinie, a fryzura, która rano trzymała kształt, rozpada się w drodze. Zazwyczaj nie jest to kwestia braku umiejętności ani zbyt taniej kosmetyki. To kwestia kolejności kroków i dziesięciu minut więcej, które sobie na przygotowanie nie dajecie.

Niezależnie od tego, czy czeka was kolacja we dwoje, urodzinowa impreza czy firmowe spotkanie, piątkowe przygotowania można zrealizować według prostego planu podzielonego na trzy kroki:

  • Pielęgnacja skóry i ciała – około piętnastu minut, z czego większość czasu przypada na wchłonięcie się produktów.
  • Długotrwały makijaż – około dwudziestu minut na podkład, oczy i usta, które przetrwają więcej niż jeden toast.
  • Stylizacja włosów – ostatnie piętnaście minut, podczas których nadacie fryzurze kształt i ją utrwalicie.

Łącznie to niecała godzina. To czas, który można znaleźć w piątkowy wieczór, jeśli zaplanujecie go wcześniej i nie zaczniecie od szukania korektora w łazience. Pomocna będzie też drobnostka: przygotujcie wszystkie dziewięć produktów w jednym miejscu, zanim przystąpicie do pierwszego kroku.

Kolejność tych trzech kroków nie jest przypadkowa i warto się jej trzymać. Pielęgnacja nawilżająca potrzebuje kilku minut na wchłonięcie; jeśli nałożycie na nią makijaż od razu, podkład się kruszy i w ciągu wieczoru zbiera się w drobnych liniach. Makijaż więc przychodzi na przygotowaną skórę. Włosy zostawcie na sam koniec, i to z dwóch praktycznych powodów. Nad umywalką się pochylacie, więc gotową fryzurę i tak byście zgnietli. A przy utrwalaniu lakierem łatwo ochronić gotowy makijaż dłonią lub papierową chusteczką przed twarzą.

Cały rytuał w tym artykule opiera się na dziewięciu konkretnych produktach, które celowo wybraliśmy z marek, które u nas od dawna są na czołowych miejscach w swoich kategoriach. O skórę i ciało zadbają Bioderma i Vichy, dwie marki, które w naszej ofercie kosmetyków do pielęgnacji skóry i ciała należą do najczęściej kupowanych. Makijaż opiera się na Dermacolu i Maybelline, które doskonale się uzupełniają w kosmetykach dekoracyjnych – jedna podkładem kryjącym, druga klasykami do oczu i ust. Włosy przejmie Wella Professionals, marka, która od dawna prowadzi sprzedaż kosmetyków do włosów.

W kolejnych częściach przejdziemy przez każdy z trzech kroków osobno i przy każdym produkcie powiemy, dlaczego pasuje do piątkowego rytuału i czego unikać przy jego użyciu. Nie spodziewajcie się ogólnych porad typu „użyj kremu nawilżającego" – na końcu znajdziecie wszystkie dziewięć pozycji razem jako gotową listę zakupów, z której możecie wybrać cały zestaw, albo tylko to, czego naprawdę brakuje wam w łazience.

Krok pierwszy: skóra i ciało gotowe na cały wieczór

Około dziewięćdziesiąt minut przed wyjściem warto zacząć od tego, co wieczorem jest najbardziej widoczne – od skóry. Makijaż nie zastąpi pielęgnacji, której skóra nie otrzymała wcześniej. Na przesuszonych miejscach podkład utrzymuje się w postaci łusek, a w strefie tłustej zjeżdża, tworząc po kilku godzinach w klubie dokładnie tę niejednolitą mapę, której chcemy uniknąć. Pierwsze dwadzieścia minut całego rytuału nie należy do pędzli, ale do oczyszczania i nawilżania.

Logika jest prosta: gładka i dobrze ukrwiona powierzchnia skóry zapewnia długotrwałemu makijażowi równomierne podłoże, na którym nie ma się gdzie osadzić. Jeśli skóra pozostanie sucha, pigment wchodzi w drobne linie i je podkreśla; jeśli z kolei jest przeładowana tłustym kremem nałożonym w ostatniej chwili, makijaż na nim pływa. Idealna jest złota środek – lekka warstwa nawilżenia, która ma czas się wchłonąć.

Cały krok można podzielić na trzy części, które się ze sobą łączą:

  • Demaquillage i oczyszczanie – usuwasz dzienny makijaż, krem przeciwsłoneczny i sebum, aby wieczorna warstwa zaczynała na czystej skórze.
  • Nawilżenie i serum – wyrównujesz powierzchnię skóry i dostarczasz jej wilgoci, której będzie potrzebować pod makijażem.
  • Pielęgnacja ciała – dekolt, ramiona i pachy, czyli wszystko, co pozostaje odkryte w wieczorowym stroju.

Woda micelarna Bioderma Sensibio H2O to spokojny start, który nie podrażnia nawet wrażliwej skóry. Rozpuszcza makijaż, w tym wodoodporną maskarę, i nie pozostawia filmu, jaki czasem pozostaje po demakijażu olejem – to przydatne, gdy na tę samą skórę za chwilę nałożysz kolejną warstwę. Opakowanie o pojemności 500 ml wystarcza na długo, więc możesz je zostawić na stałe w łazience i nie oszczędzać. Nadaje się do skóry wrażliwej i reaktywnej oraz dla każdego, kto nie ma czasu na wieloetapowe oczyszczanie.

Serum nawilżające Bioderma Hydrabio Serum Moisturising Concentrate stosuje się zaraz po osuszeniu skóry. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego uczucia, więc można na niego bez czekania nałożyć bazę i makijaż. Mimo to daj mu przynajmniej pięć do dziesięciu minut – w tym czasie możesz spokojnie wybrać kolczyki lub przygotować ubranie. Serum doceni przede wszystkim skóra odwodniona, która w klimatyzowanych pomieszczeniach i w sezonie grzewczym się kurczy.

Antyperspirant Vichy 48H Anti-Traspirant No White Marks & Yellow Stains Roll-On zamyka część dotyczącą ciała. W przypadku wieczorowych strojów z ciemnych lub jedwabnych materiałów rozwiązujesz dwie rzeczy jednocześnie: pewność podczas tańca i to, aby na tkaninie nie pojawiły się białe ślady. Aplikator kulkowy nanieś na suchą skórę i pozwól mu wyschnąć, zanim założysz sukienkę lub koszulę – kilka minut więcej tutaj decyduje bardziej niż ilość produktu. Podwójne opakowanie z tą samą logiką posłuży także partnerowi, jeśli oboje się wybieracie.

Kiedy masz już czystą, nawilżoną skórę i zadbane ciało, jesteś na początku wieczoru w komfortowej pozycji: nic się nie klei, nic nie ciągnie i masz jeszcze dużo czasu przed sobą. Kolejna warstwa może już iść na przygotowane podłoże.

Krok drugi: makijaż, który przetrwa od aperitifu po północ

Wieczorowy makijaż ma inne zadanie niż ten poranny. Musi wytrzymać ciepłe powietrze w lokalu, kolację, drinka i kilka godzin na parkiecie – a przez cały czas ma wyglądać jak skóra, a nie jak maska. Najważniejsze jest kolejność i ilość: trwały makijaż składa się z warstw, z których każda ma swoje zadanie.

Ujednolicony ton jako podstawa. Jeśli w poprzednim kroku odpowiednio nawilżyłaś skórę i pozwoliłaś kosmetykom się wchłonąć, makijaż ma na czym się trzymać. Dermacol Make-Up Cover 222 to wysoko kryjący podkład, któremu wystarczy naprawdę niewielka ilość – nakłada się go kroplami i rozprowadza palcami lub wilgotną gąbeczką od środka twarzy na zewnątrz. Przy kryjących formułach warto się nie spieszyć. Na suchych miejscach, które pozostały bez nawilżenia, makijaż po kilku godzinach się uwidoczni i zacznie tworzyć plamy; na przygotowanej skórze natomiast ton pozostanie jednolity i nie trzeba go poprawiać przez cały wieczór.

Usta, które pozostaną na ustach. Na długi wieczór warto sięgnąć po płynną pomadkę z matowym wykończeniem. Maybelline SuperStay Matte Ink Liquid Lipstick 130 Self-Starter jest stworzona do długiego noszenia – po nałożeniu pozostaw ją do wyschnięcia na około minutę i nie nakładaj drugiej warstwy, inaczej warstwa się naruszy i kolor rozjedzie się w kącikach. Matowe tekstury mają tendencję do wysuszania ust, więc balsam nałóż z wyprzedzeniem i nadmiar zetrzyj; tuż przed pomadką nie powinno być już nic pod nią, bo będzie się ślizgać.

Spojrzenie, które niesie cały efekt. Gdy ton skóry jest ujednolicony, a usta wyraziste, często wystarczy otworzyć oczy tuszem do rzęs. Maybelline Lash Sensational Full Fan Effect Mascara Very Black pracuje z wachlarzową szczoteczką, która chwyta nawet krótsze rzęsy w kącikach – nakłada się ją od nasady krótkimi ruchami na boki, a nie jednym pociągnięciem w górę. Drugą warstwę dodaj jeszcze na wilgotną pierwszą; na zaschnięty tusz nakłada się trudniej i łatwo powstają grudki.

Sprej utrwalający to nie kosmetyczny luksus. To właśnie on trzyma całą konstrukcję razem, ponieważ ujednolica warstwy i ogranicza, ile makijażu przeniesie się w ciągu wieczoru na palce, szklankę czy kołnierz. Maybelline Lasting Fix Make-Up Setting Spray 100 ml trzymaj około 20 cm od twarzy i spryskaj trzy do czterech razy w kształcie litery T i X. Następnie pozwól skórze wyschnąć samoczynnie, bez wycierania chusteczką – inaczej zetrzesz dokładnie to, co właśnie utrwaliłaś.

W skrócie sprawdziła się ta kolejność:

  • nawilżona skóra i kilka minut przerwy, zanim przystąpisz do makijażu,
  • kryjący podkład po małych kroplach, rozprowadzony od środka twarzy na zewnątrz,
  • płynna pomadka na usta potraktowane balsamem, z minutą na wyschnięcie,
  • tusz do rzęs od nasady, druga warstwa na jeszcze wilgotną pierwszą,
  • sprej utrwalający jako ostatni krok, bez wycierania.

Do torebki wystarczy naprawdę niewiele – pomadka do retuszu po kolacji i papierowa chusteczka na nadmiar sebum w strefie T. Całego makijażu nie musisz nosić ze sobą. Gdy warstwy są nałożone we właściwej kolejności, masz wieczór przygotowany z wyprzedzeniem i resztę czasu możesz poświęcić towarzystwu, a nie lustrze w łazience.

Krok trzeci: włosy, które trzymają kształt aż do końca wieczoru

Fryzura często jest tym, co zostawiamy na ostatnią chwilę – i właśnie dlatego piątkowy wieczór często zaczyna się od stania przed lustrem z grzebieniem w ręku. Tymczasem przygotowanie włosów zaczyna się wcześniej, niż większość z nas by się spodziewała: najlepiej przy wilgotnych włosach, krótko po umyciu. To właśnie wtedy decyduje się, czy objętość u nasady się utrzyma, czy długości pozostaną gładkie i czy wrócisz do domu z tym samym kształtem, z jakim wyszłaś.

Pomoże, jeśli podzielisz proces na trzy etapy: pielęgnację, stylizację i utrwalenie. Każdy z nich ma swój własny typ produktu, a ich zamiana to najczęstszy powód, dla którego fryzura po dwóch godzinach traci kształt. Olejek nigdy nie zastąpi pianki, a lakier nie doda blasku – po prostu pełnią inne funkcje.

Pielęgnacja: gładkie długości, zadbane końcówki

Do wilgotnych włosów należy nałożyć produkt, który nie stylizuje, ale dba o strukturę. Olejek Wella Professionals SP Luxe Oil Reconstructive Elixir nakłada się na długości i końcówki, gdzie włosy są najbardziej suche i najszybciej się rozdwajają. Wystarczy kilka kropel rozetrzeć między dłońmi i przeciągnąć od połowy długości w dół; unikaj nasady, ponieważ tam olejek zmniejszyłby objętość. Dzięki niemu włosy pozostaną podatne na szczotkowanie i mniej się elektryzują podczas suszenia.

Jeśli suszysz włosy lub sięgasz po prostownicę, użyj przed ciepłem jeszcze ochronnego sprayu. Ciepło jest bowiem głównym powodem, dla którego końcówki w sezonie jesiennym widocznie cierpią, a to krok, który zajmuje dziesięć sekund.

Objętość i kształt: stylizacyjna baza z linii EIMI

Objętość tworzy się u nasady i przed suszeniem, nie po nim. Piankę Wella Professionals EIMI Volume Extra Volume spryskaj na wilgotne włosy głównie u nasady, krótko rozczesz i wysusz głową w dół lub okrągłą szczotką. Różnicę zauważysz, gdy włosy ostygną – dopiero wtedy kształt się utrwali, więc nie spiesz się i pozwól fryzurze chwilę odpocząć.

Jeśli zamiast puszystej objętości chcesz bardziej zdefiniowane pasma i fale, które się utrzymają, lepiej sprawdzi się z tej samej linii żel modelujący EIMI Texture Sculpt Force. Nakłada się go na dłonie, rozciera i wciska we włosy od dołu. W przypadku cienkich włosów obowiązuje prosta zasada: lepiej mniej produktu i w razie potrzeby druga cienka warstwa niż jedna obfita dawka, pod którą fryzura się zawali.

Utrwalenie: lakier wchodzi na scenę jako ostatni

Ostateczne utrwalenie zapewnia lakier Wella Professionals Performance Extra Strong Hold Hairspray z ekstra mocnym utrwaleniem. Trzymaj go około dwudziestu pięciu centymetrów od głowy i nakładaj lekkimi warstwami – dwie delikatne są lepsze niż jedna gęsta, po której włosy stwardnieją i nie da się ich przeczesać. Pasma wokół twarzy utrwal na końcu, aby fryzura wyglądała naturalnie, a nie jak nietykalny hełm.

I jedna praktyczna uwaga dotycząca kolejności całego wieczoru: lakier nakładaj wcześniej, zanim wrócisz do ostatnich poprawek makijażu. Aerozol utrzymuje się w powietrzu jeszcze przez kilkadziesiąt sekund i osiada również na twarzy, gdzie na gotowym makijażu może tworzyć błyszczące plamy. Przyłóż dłoń lub chustkę do twarzy, utrwal włosy, a dopiero potem popraw szminkę i rzęsy. Włosy masz gotowe, makijaż nietknięty i pozostaje tylko wybrać płaszcz.

Dziewięć produktów w jednym koszyku: jak stworzyć własny rytuał

Trzy kroki, które przeszliśmy, są bardziej powiązane, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Pielęgnacja skóry i ciała tworzy bazę, na której opiera się kosmetyka dekoracyjna, a stylizacja włosów dopełnia całość. Jeśli pominiesz jeden element, zazwyczaj zauważysz to dopiero około północy – a wtedy niewiele można już z tym zrobić. Dlatego warto patrzeć na piątkowe przygotowania jako na jedną spójną całość, a nie jako na trzy oddzielne zakupy.

Kompletny rytuał dla tych, którzy zaczynają od zera, wygląda w koszyku mniej więcej tak. Pierwsze dziewięć pozycji jest podzielonych po trzy, dokładnie według kroków, które przeczytałeś powyżej. Podstawę stanowi pielęgnacja skóry i ciała:

  • Bioderma Atoderm Huile de Douche – olejek pod prysznic, który nie wysusza skóry, więc nie musisz nadrabiać utraconego nawilżenia balsamem do ciała.
  • Bioderma Hydrabio Serum – koncentrat nawilżający pod makijaż; na wilgotnej skórze podkład rozprowadza się równomierniej i mniej osadza się w suchych miejscach.
  • Vichy Déodorant Anti-Transpirant 48H – antyperspirant, który docenisz zwłaszcza wtedy, gdy masz na wieczór przygotowane ciemne ubrania.

Druga trójka dotyczy makijażu. Wybieraliśmy tak, aby warstwy do siebie pasowały: długotrwały podkład, tusz do rzęs i utrwalacz, który utrzyma efekt w całości.

  • Dermacol 24H Control Make-Up – kryjący podkład o długiej trwałości na wieczór, gdzie liczy się ciepło, taniec i powitania z uściskami.
  • Maybelline Lash Sensational Full Fan Effect Mascara – tusz do rzęs, który otwiera spojrzenie, bez potrzeby nakładania trzech warstw.
  • Maybelline Lasting Fix Make-Up Setting Spray – spray utrwalający jako ostatni krok; łączy warstwy i ogranicza przebijanie się podkładu.

Trzecia trójka dba o włosy. Kolejność jest tu ważniejsza niż w poprzednich krokach: najpierw ochrona, potem objętość, na końcu utrwalenie.

  • CHI 44 Iron Guard – ochrona termiczna, którą nakładasz przed prostownicą lub lokówką, nie po niej.
  • Wella Professionals EIMI Volume Extra Volume – pianka do wilgotnych włosów, która utrzymuje objętość u nasady przez cały wieczór.
  • Schwarzkopf Professional Silhouette Super Hold Hairspray – lakier o silnym utrwaleniu na sam koniec, z odległości około trzydziestu centymetrów.

Jeśli większość podstaw już masz w domu, nie ma sensu kupować całej dziewiątki ponownie. Słabym ogniwem bywa właśnie zakończenie obu kroków – utrwalenie makijażu i stylizacja włosów. Żel pod prysznic, serum i tusz do rzęs ma w domu prawie każdy, ale spray utrwalający i lakier kupuje się najrzadziej, a to właśnie one decydują o tym, czy przygotowanie przetrwa do końca wieczoru, czy tylko do kolacji. Dodatkowy wybór może więc być spokojnie tylko dwojaki: spray utrwalający do makijażu i lakier do włosów. Ochronę termiczną dodaj wtedy, gdy regularnie sięgasz po lokówkę lub prostownicę – włosy ci to długofalowo wynagrodzą.

Praktyczną zaletą całego zestawu jest to, że wszystkie trzy kategorie – kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, kosmetyki dekoracyjne i kosmetyki do włosów – znajdziesz razem w jednym miejscu. Piątkowych przygotowań nie musisz więc składać z trzech zamówień w trzech sklepach; przejdziesz je jako jedną listę zakupów i uzupełnisz dokładnie to, czego ci brakuje.

A gdybyś chciał wypróbować tylko jedną rzecz z każdego kroku, polecamy zacząć od tych trzech, które najbardziej zmieniają efekt: serum nawilżające pod makijaż, spray utrwalający do makijażu i ochronę termiczną do włosów. To są pozycje, które same w sobie niczego nie pokazują, ale bez nich reszta rytuału najszybciej się rozpada. Resztę możesz uzupełniać stopniowo, jak odkryjesz, co naprawdę pasuje do twoich piątkowych przygotowań.