Jak wybrać szampon do zniszczonych włosów według rodzaju uszkodzenia

  • MAGAZYN
  • Jak wybrać szampon do zniszczonych włosów według rodzaju uszkodzenia

Jak wybrać szampon do zniszczonych włosów według rodzaju uszkodzenia

Dziesiątki regenerujących szamponów obiecują to samo, ale Twoje włosy potrzebują tylko jednego z nich. Doradzimy, jak według rodzaju uszkodzenia – od farbowania przez rozjaśnianie aż po działanie ciepła i mechaniczne uszkodzenia – wybrać skład, który naprawdę pomoże.

Dlaczego jeden szampon regenerujący nie naprawi każdego uszkodzenia włosów

Znacie to z półki w sklepie i z listy w e-sklepie: dziesiątki buteleczek obok siebie, a na każdej z nich w zasadzie ta sama obietnica. Regeneracja, odbudowa, odżywienie, naprawa uszkodzonych włosów. Kiedy jednak przeczytacie dwa takie szampony z tyłu, okaże się, że mają różny skład, inną bazę myjącą i są przeznaczone do innego typu włosów. Słowo „regenerujący” na przedniej stronie etykiety to nie diagnoza, ale szeroka kategoria handlowa – mieści się w niej pielęgnacja dla świeżo rozjaśnionych blond włosów i szampon dla kogoś, kto tylko codziennie suszy włosy suszarką.

Powód jest prosty: włos nie uszkadza się w jeden sposób. W uproszczeniu ma dwie części, które mogą być naruszone oddzielnie. Zewnętrzna kutikula działa jak dachówka z łusek, które powinny gładko przylegać do siebie – dzięki niej włos się błyszczy, łatwo się rozczesuje i utrzymuje wilgoć. Wewnątrz znajduje się masa włosa z wiązaniami, które utrzymują jego strukturę i wytrzymałość. Procesy chemiczne działają wewnątrz, a obciążenia termiczne i mechaniczne atakują głównie powierzchnię. A ponieważ są to dwa różne uszkodzenia, potrzebują dwóch różnych składów.

Właśnie dlatego zdarza się, że szampon, który przyjaciółce po rozjaśnieniu przywrócił włosy do porządku, u ciebie nie zrobi nic widocznego. Nie kupiłaś złego produktu, tylko zastosowałaś go na inny problem. Bogata pielęgnacja regenerująca przeznaczona dla chemicznie uszkodzonych włosów może włosom uszkodzonym tylko przez ciepło wręcz zaszkodzić – obciąży je i pozbawi objętości, nie rozwiązując tego, co jest naprawdę potrzebne.

W tym artykule dlatego podzielimy kosmetyki do włosów według przyczyny, a nie według marketingowej nazwy serii. Będziemy pracować z czterema typami uszkodzeń, z którymi najczęściej spotykacie się w praktyce:

  • Koloryzacja – farba oksydacyjna otwiera kutikulę, aby dostać się do wnętrza włosa. Głównym zadaniem pielęgnacji jest utrzymanie odcienia i zamknięcie powierzchni z powrotem.
  • Rozjaśnianie i balejaż – najbardziej znacząca ingerencja w strukturę włosa. Włos jest porowaty, łatwo traci wodę i w stanie mokrym jest podatny na uszkodzenia.
  • Ciepło – suszarka, prostownica i lokówka wysuszają włos od wewnątrz i uszkadzają jego warstwę ochronną. Objawia się to szorstką powierzchnią i utratą blasku.
  • Obciążenia mechaniczne – rozczesywanie, tarcie o ręcznik, kucyki i gumki. Uszkodzenia są najbardziej widoczne na długościach i końcówkach.

W rzeczywistości oczywiście mało kto pasuje tylko do jednej kategorii. Farbowane włosy zazwyczaj są też suszone suszarką, a rozjaśnione końcówki dodatkowo łamią się przy rozczesywaniu. To jednak nie oznacza, że rozróżnianie jest zbędne – wręcz przeciwnie, pomoże wam określić, które uszkodzenie jest u was główne, i według niego wybrać szampon. Resztę dopracujecie dalszą pielęgnacją.

Po przeczytaniu będziecie umieli spojrzeć na swoje włosy jak fryzjer: rozpoznacie, co jest ich głównym problemem, i będziecie wiedzieć, jaki typ składu mu odpowiada. Wybierać będziecie według własnej diagnozy, a nie według tego, co jest największym drukiem na opakowaniu.

Jak rozpoznać, czym są uszkodzone Twoje włosy

Zanim zaczniesz porównywać skład poszczególnych szamponów, warto spędzić kilka minut przed lustrem. Uszkodzony włos wygląda i zachowuje się inaczej, gdy jego stan jest wynikiem działania chemii, a inaczej, gdy przez lata był narażony na gorące powietrze lub szorstkie rozczesywanie. Poniższy proces możesz przeprowadzić w domu bez żadnych urządzeń – potrzebujesz tylko dobrego światła, grzebienia i odrobinę szczerości wobec własnych nawyków.

Zacznij od porównania końcówek z długością przy nasadzie. Oddziel cienki pasmo, rozciągnij je na dłoni i obserwuj, gdzie włos się zmienia. Jeśli nasady są gładkie i lśniące, a ostatnia trzecia część wygląda matowo, sucho i jest nieco jaśniejsza, najprawdopodobniej jest to uszkodzenie, które narastało stopniowo – włos zbierał je przez lata mycia, suszenia i stylizacji. Jeśli natomiast środkowa część jest również nieprzyjemnie sucha, a różnica między nasadą a końcówkami jest niewielka, zazwyczaj jest to efekt działania, które miało miejsce na całej długości jednocześnie. Typowo farbowanie lub rozjaśnianie.

Zwróć uwagę, jak włos zachowuje się po zwilżeniu. Mokre włosy zdradzają więcej niż suche. Włosy w dobrej kondycji są po namoczeniu elastyczne, w dotyku gładkie i po wyjęciu z wody szybko wracają do swojej formy. Włosy osłabione chemią są mokre, niezwykle miękkie, wręcz gumowe, jakby się kleiły, i przy rozczesywaniu łatwo się rozciągają. Włosy narażone na ciepło i tarcie wydają się po zwilżeniu szorstkie, pod palcami chropowate, a grzebień zatrzymuje się na drobnych nierównościach.

Nie przeocz skóry głowy. Szampon nakłada się przede wszystkim na skórę głowy, a długości tylko przez nią przepływają. Obserwuj więc, czy skóra Cię swędzi, czy po umyciu czujesz napięcie, czy pojawiają się łuski lub czy nasady przetłuszczają się szybciej niż wcześniej, podczas gdy końcówki pozostają wysuszone. Ta kombinacja jest powszechna i zmienia zadanie: nie szukasz tylko pielęgnacji uszkodzonej długości, ale także bazy myjącej, która nie podrażnia skóry.

Ostatni element układanki to historia Twoich włosów. Spróbuj szczerze odpowiedzieć na cztery pytania:

  • Chemia – jak często farbujesz włosy, jak duża jest różnica między Twoim naturalnym a docelowym kolorem i czy kiedykolwiek rozjaśniałaś lub robiłaś pasemka.
  • Ciepło – ile razy w tygodniu sięgasz po suszarkę, prostownicę lub lokówkę i czy używasz przy tym ochrony termicznej.
  • Mechanika – rozczesujesz włosy mokre, czy dopiero po lekkim podsuszeniu? Noszisz ciasne kucyki i koki? Suszysz włosy pocierając je ręcznikiem?
  • Mycie – jak często myjesz włosy i jak gorącą wodą to robisz.

Kiedy połączysz obserwacje i historię, zazwyczaj Twoje włosy można zaklasyfikować do jednej z czterech grup:

  • Farbowane włosy – kolor trzyma się gorzej, niż byś oczekiwała, po kilku myciach wygląda na wyblakły, a długość jest suchsza na całej powierzchni, nie tylko na końcach.
  • Rozjaśniane i z pasemkami włosy – mokry włos jest miękki i podatny, po wysuszeniu natomiast szorstki i słomowaty, trudniej się rozczesuje i łatwo łamie w miejscach, gdzie był wielokrotnie rozjaśniany.
  • Włosy uszkodzone ciepłem – powierzchnia straciła blask, końcówki się rozdwajają, włosy się elektryzują, a fryzura szybko "opada".
  • Mechanicznie obciążone włosy – uszkodzenia są nierównomierne, koncentrują się w miejscach, gdzie włosy są najbardziej naciągane: wokół gumki, w partii, którą najczęściej rozczesujesz, lub w długości, która ociera się o kołnierz i plecak.

W praktyce grupy często się przenikają – powszechna kombinacja to rozjaśniana długość, którą dodatkowo codziennie spotyka prostownica. Wybierz tę przyczynę, która jest u Ciebie najsilniejsza, i według niej wybieraj szampon; pozostałe czynniki dopracujesz tym, co dodasz do mycia i co zmienisz w swoich nawykach. Do poszczególnych grup przejdziemy bardziej szczegółowo, w tym jakie składniki warto w nich szukać.

Farbowanie i rozjaśnianie: uszkodzenia, które zaczynają się wewnątrz włosa

Farbowanie i rozjaśnianie to zabiegi, które zmieniają włos od wewnątrz. Podczas gdy ciepło czy tarcie wpływają głównie na powierzchnię, farba oksydacyjna i rozjaśniacz muszą najpierw dostać się do wnętrza włosa – a bez naruszenia jego struktury to niemożliwe.

Zasada działania jest w obu przypadkach podobna. Alkaliczna substancja unosi łuskę, czyli zewnętrzną warstwę włosa, aby substancje czynne mogły przeniknąć do kory. Tam nadtlenek wodoru rozkłada naturalny pigment, a podczas farbowania tworzy się nowy odcień. Rozjaśnianie idzie o krok dalej: pigment jest usuwany wielokrotnie i w wyższej koncentracji, co powoduje większe uszkodzenie wewnętrznych wiązań włosa. Po spłukaniu łuska nigdy nie zamyka się całkowicie do pierwotnego stanu, a włos pozostaje porowaty.

Porowaty włos zachowuje się inaczej niż nienaruszony. Szybko chłonie wodę i równie szybko ją traci, przez co wydaje się suchy, nawet jeśli regularnie go nawilżasz. Pigmenty kolorowe znikają z niego przy każdym myciu, przez co odcień blednie i zmienia ton. Powierzchnia jest szorstka, gorzej odbija światło i łatwiej się łamie podczas czesania. Dlatego przy tego typu uszkodzeniach warto zwrócić uwagę na skład szamponu inaczej niż w przypadku włosów, które nigdy nie były farbowane.

Co warto szukać w przypadku włosów chemicznie obciążonych:

  • Delikatna baza myjąca. Silne detergenty dokładnie czyszczą, ale z porowatego włosa zmywają również to, co chcesz w nim zatrzymać – lipidy, składniki pielęgnacyjne oraz część pigmentu. Szampony bez siarczanów lub z łagodniejszymi substancjami myjącymi myją mniej agresywnie, a odcień zazwyczaj utrzymuje się na nich dłużej.
  • Keratyna i aminokwasy. Włos jest zbudowany z keratyny, więc hydrolizowana keratyna, aminokwasy lub kompleksy proteinowe mogą tymczasowo wypełnić porowate miejsca i przywrócić długościom wytrzymałość na rozciąganie. Efekt nie jest trwały, utrzymuje się do kolejnego mycia.
  • Technologie odbudowy wiązań. Serie oznaczone jako pielęgnacja wewnętrznych wiązań włosa skupiają się na wiązaniach naruszonych oksydacją. W salonach fryzjerskich używane są bezpośrednio podczas farbowania, a domowe szampony i kuracje z tej samej serii wspierają je między wizytami w salonie.
  • Składniki zmiękczające i lipidowe. Pantenol, ceramidy lub oleje roślinne wygładzają łuskę, dzięki czemu włos lepiej odbija światło i mniej się elektryzuje. Do pielęgnacji włosów farbowanych należą również filtry przeciwsłoneczne, które spowalniają blaknięcie odcienia na słońcu.

Farbowane i rozjaśniane włosy nie potrzebują dokładnie tego samego. Szampon do włosów farbowanych ma przede wszystkim chronić odcień: ma jak najdelikatniejszą bazę myjącą, niższe pH, aby łuska pozostała przylegająca, a często także antyoksydanty i filtry przeciwsłoneczne. Jego zadaniem jest jak najmniej ingerować w to, co jest we włosie. Szampon do włosów rozjaśnianych i mocno rozjaśnianych natomiast skupia się głównie na strukturze – jest gęstszy, bardziej proteinowy i zakłada, że włos jest osłabiony na całej długości. Jeśli masz pasemka lub balayage, jesteś właściwie po obu stronach jednocześnie: korzenie są mniej obciążone niż długości i końcówki, więc warto kierować się stanem długości i zmieniać szampony w zależności od potrzeb.

Osobnym rozdziałem są fioletowe szampony do włosów blond i z pasemkami. Nie chodzi o regenerację, ale o tonowanie: fioletowy pigment optycznie neutralizuje żółte i mosiężne tony, które wcześniej czy później pojawiają się na rozjaśnionych włosach. Dlatego warto sięgnąć po nie dopiero wtedy, gdy rzeczywiście widzisz odcień, a nie od pierwszego mycia po rozjaśnieniu. Większości osób wystarczy wprowadzić fioletowy szampon raz na dwa do trzech myć, a resztę tygodnia myć pielęgnacyjną wersją. Czas działania trzymaj zgodnie z instrukcją, a w przypadku bardzo porowatych włosów lepiej go skrócić – właśnie porowaty włos najszybciej chłonie pigment i łatwo może wyglądać na szary lub fioletowy.

Ciepło i mechaniczne uszkodzenia – co szkodzi włosom z zewnątrz

Ten typ uszkodzeń nie powstaje po jednym suszeniu ani po jednym użyciu prostownicy. Gromadzi się stopniowo – z codziennego suszenia gorącym powietrzem, z porannego prostowania, z rozczesywania mokrych włosów, z gumki ściągniętej cały dzień w tym samym miejscu i z ręcznika, którym energicznie osuszamy włosy. Dlatego większość ludzi zauważa to dopiero wtedy, gdy długości i końcówki wyglądają znacznie inaczej niż włosy u nasady.

Wysoka temperatura odparowuje wodę z włosa szybciej, niż jest to dla niego naturalne, i unosi łuski kutikuli, czyli zewnętrznej warstwy, która normalnie leży gładko jak dachówki. Uniesiona powierzchnia gorzej zatrzymuje wilgoć i łatwiej się ściera. Mechaniczne uszkodzenia działają z drugiej strony: tarcie o ręcznik, poduszkę lub zęby grzebienia odłamuje drobne cząsteczki z powierzchni, a w miejscu, gdzie gumka trwale zgina włos w jednym punkcie, powstaje osłabione miejsce. Mokry włos jest przy tym bardziej elastyczny i podatny na uszkodzenia niż suchy, więc rozczesywanie zaraz po umyciu najbardziej obciąża włosy.

Rozpoznanie takich uszkodzeń włosów jest możliwe nawet bez szkła powiększającego:

  • końcówki są cieńsze, jaśniejsze i widocznie rozdwojone, podczas gdy włosy u nasady wyglądają zdrowo;
  • włosy się elektryzują i odstają, szczególnie zimą i po suszeniu suszarką;
  • powierzchnia jest szorstka w dotyku, włos trudniej przesuwa się między palcami i raczej skrzypi;
  • blask jest matowy, ponieważ światło nie odbija się równomiernie od nierównej powierzchni;
  • włosy szybciej się plączą i rozczesywanie wymaga więcej wysiłku niż wcześniej.

Dlatego w składzie szamponu szukaj raczej nawilżenia i tłuszczów niż najsilniejszej rekonstrukcji, jaką znajdziesz. Włosom brakuje tu wody i lipidowej warstwy na powierzchni, a nie przede wszystkim wewnętrznej struktury. Dobrze sprawdzą się składniki nawilżające, takie jak gliceryna, pantenol czy kwas hialuronowy, uzupełnione o oleje roślinne i masła, które wygładzają powierzchnię włosa i zmniejszają tarcie. Równie ważna jest baza myjąca: delikatne tensydy usuwają zanieczyszczenia i stylizację, ale nie zmywają z włosa jego resztkowej warstwy ochronnej. Szampony oznaczone jako nawilżające, odżywcze lub do suchych i zniszczonych włosów odpowiadają dokładnie na tę potrzebę.

Samemu myciu pomoże również technika. Szampon spień w dłoniach, wmasuj go w skórę głowy, a długości umyj pianą, która po nich spłynie – nie musisz ich dodatkowo szorować. Letnia woda zamiast gorącej jest łagodniejsza dla uniesionej kutikuli i mniej wysusza.

Szampon to jednak tylko jedna część rozwiązania, i szczerze mówiąc, ta mniejsza. Jeśli nadal będziesz prostować lub kręcić włosy bez produktu z ochroną termiczną, uszkodzenia będą się odnawiać szybciej, niż pielęgnacja zdąży je wygładzić. Pomocne będzie kilka rzeczy naraz: obniżenie temperatury suszarki i prostownicy do rozsądnej wartości, pozostawienie włosów do lekkiego wyschnięcia przed suszeniem, wyciskanie wody ręcznikiem zamiast tarcia włosów, rozczesywanie szczotką przeznaczoną do mokrych włosów i postępowanie od końcówek do nasady, a zamiast ciasnych gumek stosowanie materiałowych lub spiralnych i nie noszenie ich ciągle w tym samym miejscu.

I jeszcze jedna praktyczna uwaga: ciepło i tarcie u większości osób łączą się z innym typem uszkodzeń. Kto farbuje włosy, zwykle je również suszy i prostuje. W takiej sytuacji warto wybierać szampon w zależności od tego, co najbardziej teraz szkodzi włosom, a resztę uzupełnić dodatkową pielęgnacją.

Jak skomponować pielęgnację, która wspomoże szampon

Szampon to pierwszy krok w łazience, ale jednocześnie najkrótszy – na włosach spędza ledwie minutę, a jego głównym zadaniem jest umycie skóry głowy i przygotowanie gruntu pod to, co nastąpi później. Jeśli na nim kończy się pielęgnacja, nawet starannie dobrana formuła wykona tylko część pracy.

Kolejność kroków, które warto przestrzegać

Pielęgnacja zniszczonych włosów ma cztery poziomy, każdy z inną rolą:

  • Szampon – oczyszcza skórę głowy i usuwa resztki stylizacji z włosów. Stosuj go głównie u nasady, na długości wystarczy to, co spłynie podczas płukania.
  • Odżywka – stosuj po każdym myciu. Wygładza łuskę włosa i zmniejsza tarcie podczas rozczesywania. Nakładaj ją od połowy długości do końcówek, nie na nasadę.
  • Maseczka lub kuracja do włosów – raz do dwóch razy w tygodniu zamiast odżywki. Działa dłużej i zawiera większą ilość składników pielęgnacyjnych, więc jest najbardziej zauważalna na zniszczonych długościach.
  • Pielęgnacja bez spłukiwania, serum lub olejek – nakłada się na wilgotne włosy przed suszeniem. Utrzymuje wilgoć wewnątrz włosa i ułatwia stylizację; do tego samego kroku należy również preparat z ochroną termiczną.

Nie opłaca się nakładać wszystkiego naraz. Przy nadmiarze olejków i kremów włosy są obciążone, tracą objętość i następnego dnia wyglądają na tłuste. Zacznij od mniejszej ilości skoncentrowanej na końcówkach i dodawaj tylko wtedy, gdy włosy pozostają suche.

Jak często myć włosy

Nie ma uniwersalnego interwału – kieruj się skórą głowy, nie długościami. Gdy nasada się przetłuszcza, nie musisz odkładać mycia; delikatna baza myjąca znosi nawet częstsze użycie, a splątane włosy dodatkowo trudniej się rozczesują, co pogłębia uszkodzenia. Pomocna będzie letnia woda zamiast gorącej.

Granice tego, co pielęgnacja może osiągnąć

Włos poza skórą głowy to martwa struktura, więc sam się nie zregeneruje. Pielęgnacja potrafi wygładzić uszkodzoną powierzchnię, uzupełnić brakujące substancje i chronić włos przed dalszym obciążeniem – efekt ten jest jednak odnawialny, nie trwały, i z każdym myciem stopniowo zanika. Dlatego warto utrzymywać pielęgnację długoterminowo, a nie jako jednorazową kurację przed wydarzeniem. W przypadku rozdwojonych końcówek obowiązuje zasada, że rozdwojony włos nie da się skleić na zawsze, można go tylko tymczasowo wygładzić. Jedynym definitywnym rozwiązaniem jest jego przycięcie, orientacyjnie co osiem do dwunastu tygodni.

Kiedy problem tkwi w skórze głowy

Zdarza się, że włosy wyglądają na zmęczone, nawet jeśli nie przesadzasz z farbowaniem ani ciepłem. Swędzenie, napięcie, łuszczenie, łupież lub tłuste nasady przy suchych końcówkach to sygnał, że problem zaczyna się gdzie indziej niż w długościach. Regeneracyjny szampon dla długości go nie rozwiąże. Na takie sytuacje istnieje osobna grupa dermatologicznych szamponów, w ofercie reprezentuje ją na przykład linia Vichy Dercos. Jeśli problemy utrzymują się lub się pogarszają, kosmetyki już nie wystarczają i warto skonsultować się z lekarzem.

Jak wybrać konkretny produkt

Ofertę można podzielić na kilka grup w zależności od tego, czego oczekujesz od pielęgnacji:

  • Profesjonalne linie regeneracyjne – kosmetyki fryzjerskie marek takich jak Wella Professionals, L´Oréal Professionnel czy Schwarzkopf Professional. Odpowiednie dla włosów osłabionych farbowaniem i ciepłem, zazwyczaj oferują całą linię szampon – odżywka – maseczka.
  • Szampony do włosów farbowanych – delikatniejsza baza myjąca, której zadaniem jest utrzymanie koloru jak najdłużej.
  • Pielęgnacja dla włosów blond i rozjaśnianych – fioletowe i tonujące szampony oraz maseczki, które pracują z odcieniem rozjaśnianych włosów.
  • Oleje i pielęgnacja bez spłukiwania – dodatek dla suchych i szorstkich długości, które potrzebują głównie wygładzenia i ochrony.
  • Dermatologiczne szampony – wybór w momencie, gdy najpierw trzeba zająć się skórą głowy, a dopiero potem długościami.

Jeśli pozostaniesz przy jednej linii przynajmniej kilka tygodni, znacznie lepiej poznasz, czy ci odpowiada, niż przy zmianie pięciu butelek po jednym myciu.