Jak dobrać odcień podkładu, gdy skóra po lecie jaśnieje

  • MAGAZYN
  • Jak dobrać odcień podkładu, gdy skóra po lecie jaśnieje

Jak dobrać odcień podkładu, gdy skóra po lecie jaśnieje

Po lecie skóra jaśnieje, a dotychczasowy podkład może wyglądać pomarańczowo lub jak maska. Pokażemy, jak rozpoznać podton, przetestować odcień w listopadowym świetle i kiedy wystarczy zmieszać dwa odcienie.

Dlaczego po lecie twój makijaż nagle nie pasuje

Jeszcze w sierpniu nakładałaś makijaż, który idealnie stapiał się z cerą. Teraz jest listopad, sięgasz po tę samą buteleczkę, a efekt w lustrze wygląda inaczej – twarz wydaje się pomarańczowa, szarawa lub jakby pokryta warstwą, która do ciebie nie pasuje. To nie dlatego, że produkt się zepsuł lub że źle go nakładasz. Zmieniła się twoja skóra.

Latem skóra pod wpływem słońca stopniowo ciemnieje, nawet jeśli starannie się chronisz i unikasz opalania. Wiele z was dodatkowo wybiera latem makijaż o ton ciemniejszy, aby twarz pasowała do opalonego dekoltu, ramion i nóg. Jesienią jednak opalenizna powoli znika, a skóra wraca do swojego naturalnego odcienia. Ten powrót nie następuje z dnia na dzień, dlatego często go nie zauważasz. Makijaż, którego używałaś całe lato, stopniowo przestaje pasować do cery, aż różnica staje się widoczna na pierwszy rzut oka.

Różnicę dodatkowo podkreśla światło. Latem większość dnia spędzasz na świetle dziennym, które dość wiernie oddaje kolory. W listopadzie jednak rano wstajesz, gdy jest ciemno, makijaż nakładasz pod żarówką w łazience, a dużą część dnia spędzasz w biurze pod świetlówkami. Ciepłe sztuczne światło potrafi optycznie „ukryć” ciemniejsze i żółtawe odcienie, więc w domu wszystko wygląda w porządku. Chłodniejsze oświetlenie biurowe z kolei podkreśla różnicę między makijażem a cerą – i właśnie wtedy, patrząc w lustro w pracy lub na zdjęcie z zebrania, pomyślisz, że coś nie pasuje.

Po tych sygnałach poznasz, że twój dotychczasowy odcień już nie odpowiada cerze:

  • Widoczna linia na żuchwie. Między twarzą a szyją powstaje granica, której nie da się rozmazać, niezależnie od tego, jak starannie wpracujesz makijaż.
  • Pomarańczowy lub żółtawy odcień. Twarz wydaje się bardziej opalona niż szyja i ręce, najbardziej widać to przy linii włosów i wokół nosa.
  • Szarawy, zmęczony wygląd. Makijaż leży na skórze jak matowy welon, a twarz traci naturalną świeżość, nawet jeśli dobrze się wyspałaś.
  • Efekt maski. Na zdjęciach z lampą błyskową lub patrząc z boku, twarz wygląda jak oddzielna płaszczyzna, która nie łączy się z resztą ciała.
  • Dodatkowe wyrównywanie koloru. Jeśli zauważasz, że przyciemniasz szyję bronzerem, aby pasowała do twarzy, to jasny znak, że powinno być odwrotnie.

Jeśli rozpoznajesz się w którymś z punktów, nie musisz od razu zmieniać całej rutyny. Wystarczy zdać sobie sprawę, że twoja skóra jest teraz nieco jaśniejsza niż latem, i dostosować wybór – czy to nowego odcienia, czy modyfikacji tego, który już masz w domu. Dobrym punktem wyjścia jest ustalenie, jaki podton ma twoja skóra, ponieważ ten, w przeciwieństwie do głębokości odcienia, pozostaje zasadniczo taki sam przez cały rok.

Podton skóry: ciepły, chłodny czy neutralny

Gdy po lecie szukasz nowego odcienia podkładu, warto rozróżnić dwie cechy skóry. Pierwsza to jasność – czyli to, jak jasna lub ciemna jest skóra w danym momencie. Ta zmienia się w ciągu roku i po zakończeniu sezonu letniego zazwyczaj przesuwa się o stopień niżej. Drugą cechą jest podton, delikatny odcień, który prześwituje spod powierzchni skóry. Podton pozostaje w zasadzie niezmienny przez cały rok, dlatego warto go znać, zanim zaczniesz porównywać konkretne odcienie.

Wyróżnia się trzy podstawowe podtony:

  • Ciepły – skóra ma żółtawy, złotawy lub brzoskwiniowy odcień.
  • Chłodny – w skórze dominuje różowy, czerwonawy lub lekko niebieskawy odcień.
  • Neutralny – ciepłe i chłodne składniki są mniej więcej w równowadze i żaden nie przeważa wyraźnie.

Czasami wspomina się również o oliwkowym podtonie, który ma lekko zielonkawy odcień i znajduje się na pograniczu ciepłego i neutralnego.

Trzy proste domowe testy

Do określenia podtonu nie potrzebujesz żadnych specjalnych narzędzi. Wystarczy światło dzienne, oczyszczona skóra i kilka rzeczy, które masz w domu. Najlepiej jest łączyć kilka testów jednocześnie.

  1. Żyłki na nadgarstku. Spójrz na wewnętrzną stronę nadgarstka. Jeśli żyłki wydają się bardziej zielonkawe, wskazuje to na ciepły podton. Niebieskie do fioletowych żyłki sugerują podton chłodny. Jeśli nie potrafisz określić, czy są niebieskie, czy zielone, najprawdopodobniej masz podton neutralny.
  2. Złote i srebrne biżuterie. Przyłóż do twarzy lub ręki złotą, a następnie srebrną biżuterię. Skóra, której bardziej pasuje złoto i wygląda przy nim świeżo, ma zazwyczaj ciepły podton. Jeśli lepiej komponuje się ze srebrem, to raczej chłodny podton. Neutralnemu podtonowi zazwyczaj pasują oba.
  3. Biała i kremowa tkanina. Przytrzymaj pod brodą czysto białą tkaninę, na przykład ręcznik lub koszulkę, a następnie tkaninę kremową. Jeśli przy białej skóra wygląda na zmęczoną lub żółtawą, a kremowa ją rozjaśnia, podton jest ciepły. Jeśli natomiast lepiej wygląda czysta biel, podton jest raczej chłodny.

Żaden z testów nie jest nieomylny, ale jeśli dwa lub trzy się zgadzają, masz dość jasną odpowiedź.

Jak czytać oznaczenia literowe podtonu

Wielu producentów podkładów uzupełnia numer odcienia literą, która zdradza podton. Najczęściej spotkasz się z takimi oznaczeniami:

  • W (warm) – ciepły podton,
  • C (cool) – chłodny podton,
  • N (neutral) – neutralny podton.

Niektórzy producenci używają również innych liter, na przykład R lub P dla różowego odcienia, Y lub G dla żółtego czy złotego odcienia oraz O dla oliwkowego. Liczba przed literą zazwyczaj wyraża jasność. System jednak nie jest jednolity i każda marka ustawia go po swojemu, dlatego warto spojrzeć na wyjaśnienia konkretnej serii.

Kiedy znasz swój podton, dalszy wybór jest łatwiejszy. Jeśli podkład latem pasował pod względem podtonu, a teraz jest tylko zbyt ciemny, szukaj jaśniejszego odcienia z tą samą literą. Jeśli jednak wydawał się nienaturalny już wcześniej – skóra z nim wyglądała zbyt różowo lub przeciwnie, zbyt żółto – warto wypróbować inny podton.

Testowanie odcienia w listopadowym świetle dziennym

Niezależnie od tego, czy zauważyliście, że po lecie makijaż wydaje się ciemniejszy niż wcześniej, czy po prostu szukacie odcienia na zimowe miesiące, kluczowy jest sam test. Na wynik wpływają dwie rzeczy – miejsce, gdzie nakładacie makijaż, oraz światło, w którym oceniacie rezultat. Grzbiet dłoni ani nadgarstek nie mają takiego samego koloru i tekstury jak twarz, a światło w sklepie lub łazience bywa albo żółtawe, albo zbyt zimne. Odcień, który tam wygląda idealnie, na zewnątrz na twarzy może nie pasować.

Trzy paski na linii żuchwy. Najbardziej niezawodnym miejscem do testu jest linia żuchwy, gdzie twarz przechodzi w szyję. Makijaż powinien zlać się z obiema częściami, aby na krawędzi twarzy nie powstała widoczna granica.

  1. Zacznij od czystej, lekko nawilżonej skóry bez resztek wcześniejszego makijażu.
  2. Wybierz dwa do trzech odcieni, które wydają się najbliższe – najlepiej jeden nieco jaśniejszy i jeden nieco ciemniejszy niż ten, którego dotychczas używałaś.
  3. Każdy odcień nałóż jako cienki pionowy pasek z twarzy przez żuchwę na szyję i delikatnie rozetrzyj tylko po krawędziach.
  4. Paski zostaw obok siebie z małymi odstępami, aby łatwo je porównać.

Odpowiedni odcień to taki, który na skórze niemal „znika”. Pasek, który wyróżnia się jako jasna lub ciemna plama, lub wydaje się pomarańczowy czy szary, nie pasuje do twojej skóry.

Dlaczego przy oknie i w południe. Światło dzienne pokazuje kolory wierniej niż większość sztucznych źródeł. W listopadzie dzień jest jednak krótki, a rano i po południu światło jest słabe i niebieskawe, dlatego najlepiej testować w południe. Stań twarzą do okna, jeśli to możliwe bez bezpośredniego słońca, i spojrzyj w lusterko ręczne. Zachmurzone niebo nie przeszkadza – rozproszone światło jest bardziej przyjazne do oceny odcienia niż ostre słońce, które wypala kolory.

Daj makijażowi kilka minut. Wiele podkładów po nałożeniu na skórę lekko zmienia kolor. Gdy formuła wysycha i miesza się z naturalnym sebum skóry, odcień może nieco ściemnieć lub przesunąć się w cieplejszy ton. Częściej obserwujesz to przy formułach długotrwałych i matujących. Paski obejrzyj zaraz po nałożeniu, a potem ponownie po około dziesięciu do piętnastu minutach. Decyduj na podstawie drugiego spojrzenia.

Kontrola pod sztucznym światłem. Makijaż nosisz także w biurze pod świetlówkami lub wieczorem w domu pod ciepłą lampą. Gdy masz wybrany odcień według światła dziennego, spójrz na paski jeszcze tam, gdzie spędzasz większość dnia. Świetlówki mogą lekko poszarzać skórę, ciepłe żarówki ją zażółcają. Jeśli wybrany odcień sprawdza się w obu sytuacjach, możesz być pewna wyboru. Jeśli dwa paski przy oknie są wyrównane, ale pod sztucznym światłem jeden znika lepiej, wybierz ten, który działa tam, gdzie przebywasz najczęściej.

Przydatnym pomocnikiem jest także zdjęcie. Zrób zdjęcie pasków telefonem przy oknie bez lampy błyskowej i bez filtrów – zdjęcie pomoże porównać odcienie, jeśli test rozłożysz na kilka dni.

Mieszanie dwóch odcieni zamiast nowego podkładu

Letni podkład, który teraz wydaje się zbyt ciemny, nie musi od razu trafić do szuflady. Jeśli masz w domu jaśniejszy odcień – na przykład ten, który pasował ci wiosną – możesz z obu stworzyć przejściowy kolor idealnie dopasowany do aktualnego wyglądu twojej cery. To praktyczne rozwiązanie na jesienne tygodnie, kiedy skóra stopniowo jaśnieje i żaden odcień z tubki nie pasuje idealnie.

Kiedy mieszanie ma sens. Metoda działa najlepiej, gdy oba podkłady mają ten sam lub bardzo podobny podton i różnią się głównie jasnością. Pomaga także podobna konsystencja i krycie – dwa płynne podkłady połączą się łatwiej niż płynny z kremowym lub pudrowym.

W jakich proporcjach zacząć:

  • Na początku jesieni, kiedy skóra jest jeszcze lekko opalona, często wystarczy proporcja jeden do jednego.
  • Jeśli letni odcień jest już wyraźnie ciemniejszy, zacznij od około dwóch części jaśniejszego podkładu na jedną część letniego.
  • Jeśli różnica jest znaczna, spróbuj proporcji trzy do jednego na korzyść jaśniejszego odcienia.

Proporcje traktuj jako punkt wyjścia, a nie jako regułę – każda linia podkładów ma inną intensywność pigmentu.

Jak mieszać na grzbiecie dłoni lub na paletce. Na grzbiet dłoni lub na czystą paletkę nałóż odmierzoną ilość obu podkładów, na przykład jedną pompkę lub kroplę każdego. Wymieszaj je szpatułką, palcem lub pędzlem, aż znikną wszystkie smugi. Grzbiet dłoni jest wygodny, a ciepło skóry pomaga kremowym teksturom się połączyć, paletka jest z kolei bardziej higieniczna i łatwiej na niej zobaczyć, czy mieszanka jest jednolita. Wynik przetestuj na linii szczęki i pozwól mu chwilę wyschnąć, ponieważ niektóre podkłady po nałożeniu lekko ciemnieją.

Proporcje dostosowuj w miarę jak skóra jaśnieje. W listopadzie i grudniu skóra zazwyczaj dalej jaśnieje, więc mieszanka, która pasuje ci dziś, może za kilka tygodni znów być nieco ciemniejsza. Pomoże, jeśli zapamiętasz proporcje – na przykład „dwie pompki jasnego, jedna letniego” – i od czasu do czasu dodasz trochę więcej jaśniejszego odcienia. Warto mieszać zawsze tylko dawkę na jedno użycie. Mieszanka przechowywana w osobnym pojemniku nie jest już chroniona oryginalnym opakowaniem i trudniej kontrolować jej higienę.

Kiedy mieszanie się nie opłaca:

  • Różny podton. Mieszanie ciepłego, żółtawego odcienia z chłodnym, różowawym nie stworzy neutralnego tonu, ale często nieokreślony, lekko szarawy kolor.
  • Różna baza. Podkład na bazie wody może się nie połączyć dobrze z olejowym lub silikonowym – mieszanka może się wtedy zsiadać, rolowac lub nierównomiernie wysychać.
  • Bardzo różne krycie i wykończenie. Matowy podkład z wysokim kryciem i lekki rozświetlający fluid dadzą nieprzewidywalny rezultat, który trudno powtórzyć.
  • Starszy lub zmieniony produkt. Jeśli letni podkład zmienił zapach, kolor lub konsystencję, lepiej go w ogóle nie mieszać.

Kiedy warto zmienić odcień – nasze rekomendacje

Mieszanie dwóch odcieni to sprytne rozwiązanie na okres przejściowy, kiedy opalenizna stopniowo znika. Jeśli jednak zauważysz, że do letniego makijażu dodajesz więcej jaśniejszego odcienia niż pierwotnego, lub że efekt musisz codziennie rano skomplikowanie dopracowywać, to sygnał, że Twoja skóra ma już nowy wyjściowy kolor. W takiej sytuacji lepiej jest zaopatrzyć się w makijaż, który sam w sobie odpowiada nowemu odcieniowi skóry, a letni odcień zachować na przyszły sezon lub na wakacje nad morzem.

Zmiana odcienia skóry zmienia cały zestaw

Nowy makijaż to często pierwsza myśl, ale jaśniejsza skóra wpływa również na inne produkty, które stosujesz na twarz:

  • Korektor – pod oczy zazwyczaj wybiera się odcień nieco jaśniejszy niż makijaż. Kiedy makijaż jaśnieje, letni korektor może wydawać się ciemny i zamiast rozjaśniać, tworzyć szarawe cienie.
  • Puder – transparentny puder dopasowuje się do niemal każdego odcienia skóry, ale kolorowy puder trzeba zgrać z nowym makijażem, inaczej twarz może ciemnieć w ciągu dnia.
  • Bronzer – nie musisz z niego rezygnować, wystarczy zmniejszyć intensywność. Wystarczy mniejsza ilość i delikatniejsze nakładanie na miejsca, gdzie naturalnie padałoby słońce. Na jaśniejszej skórze warto wybrać odcień bez wyraźnie pomarańczowego zabarwienia.

Jak postępować przy wyborze

  1. Najpierw określ swój podton – ciepły, chłodny lub neutralny. Ten nie zmienia się wraz z porą roku, więc jeśli latem pasował Ci ciepły odcień, prawdopodobnie będziesz szukać jego jaśniejszej wersji z tym samym podtonem.
  2. Wybierz dwa do trzech odcieni, które wchodzą w grę, i nałóż je obok siebie na linii szczęki.
  3. Oceń wynik przy oknie w świetle dziennym, najlepiej po kilku minutach, kiedy makijaż „osiądzie” na skórze.
  4. Wybierz odcień, który stapia się ze skórą na twarzy i szyi. Na jego podstawie dopasuj korektor i puder.

Co możesz wypróbować z naszego asortymentu

W ofercie kosmetyków kolorowych znajdziesz podkłady w szerokiej gamie odcieni, spośród których łatwo wybierzesz jaśniejszą wersję. Jeśli lubisz lekkie, naturalnie wyglądające krycie, możesz zwrócić uwagę na Artdeco Perfect Teint Foundation lub Max Factor Lasting Performance, który jest przeznaczony do całodniowego noszenia. Kto potrzebuje wyrównać bardziej wyraźne nierówności, może sięgnąć po kryjący Dermacol Make-Up Cover.

Do nowego makijażu pasuje również korektor w jaśniejszym odcieniu, na przykład Maybelline Fit Me! Concealer lub L´Oréal Paris True Match Radiant Serum Concealer. Do utrwalenia makijażu polecamy transparentne pudry, takie jak Max Factor Creme Puff Pressed Powder Translucent lub Rimmel London Stay Matte Transparent, które nie komplikują kwestii odcienia. A jeśli nie chcesz rezygnować z delikatnego letniego odcienia, poszukaj w kategorii bronzerów odcienia, który na jaśniejszej skórze wygląda naturalnie.